Trwa ładowanie...
19-11-2008 12:27

Krucjata dziecięca - jak było naprawdę

Krucjata dziecięca - jak było naprawdęŹródło: Jupiterimages
d3qxa2x
d3qxa2x

Nie od rzeczy ktoś kiedyś stworzył powiedzenie o mrokach historii, zginęło już w nich bowiem bezpowrotnie mnóstwo faktów. Zginęło bezpowrotnie i póki ktoś nie wymyśli sposobu na poruszanie się w czasie, pozostaną one niezbadaną tajemnicą.

Zazwyczaj jest tak, że funkcjonują one w powszechnym obiegu jako mieszanina faktów i fikcji. Dotyczy to z pewnością krucjaty dziecięcej. Pisano o niej w średniowiecznych kronikach jako o wyprawie krzyżowej złożoną z samych tylko dzieci, które miały oswobodzić Jerozolimę swoją... czystością serca.

Bardzo mocno zakorzeniona, bardzo również popularna i szeroko rozpowszechniana wersja mówi o tym, że we Francji lub Niemczech około 1212 roku pojawił się natchniony chłopiec. Twierdził on jakoby wielokrotnie miał widzenia, w których Chrystus nakazywał mu zwołanie krucjaty.

Szeroko rozchodziły się wieści o jego objawieniach i cudach, więc udało mu się zgromadzić rzesze zwolenników, w skład których miało wchodzić nawet 20 tysięcy dzieci. Miał je powieść za sobą aż na wybrzeże Morza Śródziemnego, które miało się przed nim – jak przed Mojżeszem Morze Czerwone – rozstąpić i dać dzieciom przejść suchą nogą do Ziemi Świętej czytaj więcej...

d3qxa2x
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3qxa2x