wp

Piotr Tymochowicz i jego dziecko / żona. Sorry, to obrzydliwe

Codziennie staram się powtarzać, że wierzę w miłość od chociażby któregoś tam wejrzenia. Że na dojrzały związek nigdy nie jest za późno i że każdy, przy odpowiedniej pracy jest w stanie ułożyć sobie życie, z sensem i miłością. Moje afirmacje mocno mnie jednak zawiodły, kiedy zobaczyłam na Pudelku te zdjęcia. „Serio?! Przecież to dziecko”. Zabijcie mnie, ale jest coś obrzydliwego w zdjęciach Piotra Tymochowicza i jego przyszłej żonki, 20-letniej Kambodżanki, wyglądającej na 13-letnią dziewuszkę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Tymochowicz i jego dziecko / żona. Sorry, to obrzydliwe
(Facebook.com, Fot: Facebook,Facebook/Piotr Tymochowicz)

Część z Was może już go nie pamiętać. Piotr Tymochowicz był specem od medialnego ratowania politycznych tyłków. Współpracował z Marianem Krzaklewskim, Januszem Palikotem czy Michałem Kamińskim. Coachem, medialnym ekspertem od filozofii sławy i wywierania wpływu. Człowiekiem, dzięki (przez którego) któremu kilkaset tysięcy Polaków uwierzyło, że Andrzej Lepper jest kimś więcej niż bezczelnym i chłopskim rolnikiem. U szczytu sławy zniknął z medialnego świata, w 2014 roku ogłosił, że wyjeżdża z Polski i rozpoczyna samotną podróż po Azji. O Tymochowiczu stało się cicho, właściwie już zapomnieliśmy, że ktoś taki pojawiał się w telewizji. Dzisiaj powraca.

wp

Możliwe, że naprawdę rozpoczął tę swoją metafizyczną podróż samotnie, ale na pewno nie kończy jej sam. NaPudelku przeczytałam właśnie, że Tymochowicz ogłasza na FB i Super Expresie jak szczerze i prawdziwie zakochał się w młodszej o 33 lata 20letniej dziewczynie z Kambodży:

Szliśmy w swoim kierunku i w pewnym momencie stanęliśmy naprzeciwko siebie. Staliśmy tak z 20 sekund i patrzyliśmy na siebie, po czym wziąłem ją za rękę i poszliśmy dalej. I tak się zaczęło. Kocham ją. Uczę Sa Na języka angielskiego, a ona mnie języka khmerskiego. Chcemy zamieszkać w Kambodży, a po kilku latach przenieść się do Tajlandii albo Malezji. To Sa Na nauczyła mnie, co to znaczy żyć tu i teraz, a nie przeszłością czy przyszłością. Niedługo przyjedziemy na trochę do Polski. Mamy już umowę przedmałżeńską. Sa Na dostała od mnie piękny pierścionek, wart około 1000 dolarów. Kochamy się i chcemy spędzić ze sobą życie.

Zabijcie mnie wszyscy romantycy tego świata, ale jest w tym coś obrzydliwego. W tych zdjęciach długonogiej dziewczyny wygladającej jak dziecko. Coś niesmacznego w podkreślaniu, jak cenny był zaręczynowy pierścionek. Za 1000 dolarów kambodżańska czteroosobowa rodzina może wyżyć przez 6 miesięcy. I każdy, kto dzisiaj wszedł naPudelka i widział te zdjęcia ma podobne skojarzenia. Powiedzmy sobie szczerze, pewny siebie samotny Europejczyk i młódka z Tajlandii, Wietnamu czy Kambodży. Niemiecki turysta po 50-tce, który nocą szuka szczęścia i chętnych, niepełnoletnich ramion na ulicach Bangkoku, Hanoi, Phnom Penh. Znam różne teorie o uzupełnianiu się w związkach i pokonywaniu przeszkód ku chwale szczęścia i miłości. Nikt mnie jednak nie przekona, że 20-letnia dziewczyna i 54-letni facet stworzą zdrowy emocjonalnie związek oparty na zaufaniu, szacunku do niezależności partnera i pełnym zrozumieniu potrzeb tej drugiej strony. Oczywiście, nikt nie posądza Tymochowicza o przestępstwo czy czyny nieobyczajne. Rodzi się tylko pytanie, czy to najmocniejszy dowód na kryzys wieku mocno średniego, wariactwo człowieka, który wszystko miał, czy marna próba powrotu do Polski, która niejedno widziała. Bo, że to miłość – nikt mi nie wmówi.

wp
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.